Szkoła techniczna, przygotowująca tzw. średnią kadrę techniczną dla przemysłu, wraz z rosnącym tempem postępu technologicznego, staje przed coraz trudniejszym zadaniem. W niektórych dziedzinach techniki technologie stosowane przed trzema laty są już przestarzałe. Tak jest np. w cyfrowych, a właściwie także w analogowych, technologiach druku. Jak więc przygotować młodzież na wejście na tak szybko zmieniający się rynek pracy? Dotąd cykl kształcenia w szkole ponadgimnazjalnej trwał cztery, a w technikum trwać będzie pięć lat. Którą szkolę lub samorząd stać na aktualizację bazy dydaktycznej i programów kształcenia do wymagań współczesnego przemysłu, w którym maszyny i urządzenia sprzed trzech lat to już właściwie skansen? Jeśli chcemy przygotować absolwentów dla przemysłu 4.0 to musimy szukać niekonwencjonalnych rozwiązań.
W partnerstwie z dużym nowoczesnym przedsiębiorstwem Werner Kenkel i stowarzyszeniem mikroprzedsiębiorstw Klaster Poligraficzno-Reklamowy w Lesznie „ogarnęliśmy” (jak mówią nasi uczniowie) to zadanie w eksperymencie edukacyjnym, o którym dr Cezary Główka napisał artykuł opublikowany w czasopiśmie branżowym „Świat Druku”. Wydaje się, że taka forma kształcenia to dobry pomysł.

pdf-image